Hiperfizyka

Zwykły wpis

Zapraszam pod nową odsłonę bloga. Artykuł, który czytasz dostępny jest pod adresem: klik.

Tytuł: Między Chaosem a Świadomością HIPERFIZYKA
Autorzy:
Joanna Rajska, Jacek Czapiewski, Monika Rajska
Wydawnictwo: brak danych
Data wydania: 2011, wydanie 1
Ilość stron: 408
ISBN: 978-83-932720-6-8
Darmowe fragmenty: brak danych

„Ta książka nie jest adresowana  do ludzi, którzy poszukują łatwych rozwiązań. Rozczarują się również Ci, którzy chcą żyć w miłej iluzji przekonań, dających im nadzieję i poczucie bezpieczeństwa. Nie jest także dla tych, dla których wyzwania intelektualne są trudem.”
Między Chaosem a Świadomością HIPERFIZYKA, Strona 7, Wstęp

Gdybym miał powiedzieć w skrócie, o czym jest ta książka, co jest zadaniem bardzo trudnym ale i za razem bardzo łatwym, to powiedział bym, że opisuje Wszechświat, czyli wszystko to, co istnieje, jego budowę, fizykę, prawa i istoty w nim zamieszkujące. To byłaby ta łatwa odpowiedź. Znacznie trudniej jest wymienić wszystkie poruszane w niej zagadnienia, a są to między innymi: temat Boga, życia, ewolucji świadomości istot, budowy materii, a także temat naszej śmiertelności/nieśmiertelności. Nie sposób wymienić je wszystkie. Moim zdaniem jednak, znacznie ważniejsze od jej treści jest to, jak myślę, że chce nas zmotywować do działania i samodzielnego myślenia, spojrzenia na otaczający nas świat w nowy sposób, wyciągania swoich wniosków, łączenia tej wiedzy z wiedza już posiadaną bądź zdobywaną z innych źródeł. Umożliwia wejście na wyższy poziom świadomości.

Na okładce książki autorów jest trzech, jednak została ona napisana przez jedną osobę, Joannę Rajską. Pozostali autorzy przyczynili się do jej powstania oraz zgromadzenia i zrozumienia wiedzy w niej zawartej. W dalszej części tekstu pisząc autorka będę miał na myśli Panią Joannę.

Samym autorom poświęcone jest ostatnie dziesięć stron książki, na których uchylają rąbka tajemnicy o sobie. Piszą, że są istotami na najwyższym poziomie ewolucji corsupa, tuż przed przejściem na szóstą gęstość. Corsup jest to skrót od corpus supremum, czyli ciało najwyższe. Autorzy mają także do dyspozycji wszelkie formy postrzegania oraz możliwość swobodnego rozmawiania z innymi istotami z Kosmosu. Pochodzą z różnych, nietypowych, ścieżek ewolucyjnych. Autorka nie chce zdradzić jednak informacji o ich statusie i pochodzeniu kosmicznym przez wzgląd na sytuację polityczną. Pisze, że być może wyjawią tą informację za dwa lata, czyli po przejściu fali.

Informacje przedstawione w książce uporządkowane są od ogółu do szczegółu a całość podzielona jest na trzy levele. Każdy z nich opisuje wiedzę o poziom wyżej. To tak jakby z każdą kolejną częścią, patrzeć na ten sam fraktal, ale z wyższego pułapu. Widzimy nadal to samo, ale znacznie szerzej.

W pierwszym levelu znajdują się skondensowane informacje z całej książki, przestawione w sposób lakoniczny i w dalszych levelach rozszyfrowywane. Drugi poziom zawiera dane dotyczące budowy materii oraz  fizyki gęstości od pierwszej do piątej. Są tu więc opisane cząstki, z których zbudowana jest materia na danej gęstości, właściwości tych cząstek a także istoty, które zamieszkują daną gęstość. Trzeci level to absolutny rarytas. Opisuje zaawansowane zagadnienia na temat Wszechświata. Jest tutaj przedstawiona prawdziwa fizyka. Autorka wyjaśnia w nim czym jest przestrzeń, informacja, wiedza, świadomość, czas, postrzeganie, myśl, życie, wymiary przestrzenne. Opisuje również krótko historię Wszechświata i falę, której apogeum nastąpi pod koniec 2012 roku.

Przedstawione w książce informacje ciężko zweryfikować, chociaż sama autorka pisze, że wszystko co jest w niej zawarte jest prawdą. Pani Joanna wprawdzie już na wstępie wspomina, że w treści zamieszczone są opisy doświadczeń, które mogą udowodnić podane w niej tezy, jednak nie zostały one przez samych autorów wykonane. Doświadczenia te bowiem wymagają najwyższej, dostępnej obecnie technologii, do której autorzy nie mają dostępu. Jeżeli naukowcy zainteresują się zawartą w książce wiedzą, to autorzy są gotowi pomóc w tych doświadczeniach.

Czytając książkę momentami odniosłem wrażenie, że autorka jest zbyt surowa, krytykuje współczesną naukę, wręcz obwinia i zarzuca zabobony, brak postępu w prawidłowym kierunku, brak odkryć, trzymanie się starych dogmatów, starego, czegoś co się nie sprawdza, braku odpowiedzi na podstawowe pytania ludzkości. W wielu momentach zapewne ma rację, ale na obronę naszych naukowców muszę dodać, że nie mają oni dostępu do takich źródeł informacji jakie autorka posiada.

Wiedza opisana w książce została zdobyta w wyniku badań oraz za pomocą dyskusji z innymi istotami. Jest to efekt zadawanych przez autorów pytań. Rozmówcami były istoty z zaawansowanych poziomów piątej i szóstej gęstości. Nad zrozumieniem i opracowaniem materiału autorzy pracowali dwa lata. W międzyczasie przeszli do formy wyzwolonej, co było bardzo niebezpieczne. W formie wyzwolonej posiada się między innymi większą pojemność poznawczą, co było głównym powodem przejścia.

Ogrom informacji przedstawionych w książce sprawia, że w wielu kwestiach jest ogólna i zostawia masę pytań bez odpowiedzi. Są to jednak w większości nowe pytania, które pojawiają się w trakcie czytania. Na szczęście jest to pierwsza książka z cyklu i buduje ona solidne podstawy dla następnych. Kolejna będzie nosiła tytuł „Ewolucja świadomości”. Już nie mogę się doczekać.

Więc co dokładnie możemy znaleźć w środku? Pierwszą z ciekawostek jest to, że obecny Wszechświat nie jest pierwszym. Było ich wcześniej ponad siedem tysięcy. W książce podana jest dokładna liczba. Ten obecny został stworzony przez Rdzeń, a ten z kolei został stworzony przez poprzednie Wszechświaty i od tej pory sprawuje kontrole. Rdzeń to jest Bóg, jednak autorka unika tego określenia, gdyż jak pisze, każdy z nas ma swoje wyobrażenie Boga, niekoniecznie prawdziwe.

Postać Rdzenia przedstawiana w książce jest bardzo tajemnicza. Jest on jak najbardziej osobowy, jednak nie jest wcale nieskończenie miłujący, miłosierny, jak uważa większość ludzi. Ma swoje cele, o których wie mało kto, bardzo wąskie grono istot, i zależy mu na rozwoju i ewolucji, na pojawianiu się ciągle nowych treści.

Duża część książki poświęcona jest istotom, które są najważniejszą częścią Wszechświata i najważniejszym wytworem Rdzenia. To dla nich stworzona jest cała reszta. Autorka pisze, że za istotę uważa się każdy „drobiazg” jak i potęgę kosmiczną o ile posiada ona połączenie z Diamentowymi Siatkami Świadomości (DSŚ). Co ciekawe, pisze, istotą mógłby być także mechaniczny robot, gdyby udało się go podłączyć do DSŚ. Wszechświat, w tym kontekście, porównany został do wielkiego placu zabaw stworzonego po to, aby poddawać istoty edukacji, której celem jest tworzenie świadomości. Przy czym, zabawy dydaktyczne istoty muszą sobie wymyślić samodzielnie.

Kolejnym ważnym zagadnieniem są gęstości, których jest siedem. Z tego co zrozumiałem, gęstość jest fragmentem przestrzeni o odmiennych własnościach fizycznych. Poszczególne gęstości różnią się dosłownie wszystkim. Mają inne ilości wymiarów przestrzennych, zupełnie inne cząsteczki i inne panujące w nich zasady fizyki. Ciekawą informacją dla nas jest to, że nasz kosmos znajduje się na trzeciej gęstości a Ziemia jest bardzo mocno odizolowana od reszty Wszechświata, dlatego ludziom wydaje się, że istnieje tylko świat jaki postrzegają zmysłami fizycznymi. Nasz kosmos jest jednym z 35 na trzeciej gęstości.

Czytając książkę możemy się również dowiedzieć o podstawowym, źródłowym budulcu wszystkiego. Chodzi o fragmenty falowe, czyli najmniejsze, pojedyncze fale zwane materią uniwersalną. Bardziej podstawowa jest tylko przestrzeń. Z fragmentów falowych powstają większe układy, które tworzą cząstki i siatki strukturalne poszczególnych gęstości. Z nich powstaje nie tylko materia, ale również układ sterowania Wszechświata, czyli algorytmy. Autorka wspomina, że przedstawienie Wszechświata, w taki sposób jak to zrobiła, stało się możliwe dzięki informatyce. Ponieważ na co dzień jestem programistą, to czytając przedstawione informacje wyobrażałem sobie, nie wiem czy słusznie, Wszechświat jako system operacyjny, Rdzeń jako jego jądro a nas, istoty, jako procesy lub wątki. W komputerze wszystko składa się z zer i jedynek, zarówno dane jak i programy, które przetwarzają dane. Tak i tutaj, wszystko składa się z elementów falowych, zarówno materia oraz programy sterujące. Wszechświat jest dużo bardziej skomplikowany niż oprogramowanie w komputerze, dlatego ciągi zero jedynkowe byłyby dla niego dużym ograniczeniem. Wszechświat wykorzystuje wielowymiarową formę. Składa fragmenty falowe w przestrzenne wzory – kształty. Tym sposobem uzyskuje się nieograniczoną możliwość kombinacji na małym odcinku przestrzenno – czasowym.

Być może najbardziej kontrowersyjną informacją jest to, że wbrew temu co powszechnie się mówi i pisze, w wielkich religiach świata, i naukach ezoterycznych, nie jesteśmy nieśmiertelni od tak po prostu. Na życie wieczne musimy sobie zasłużyć. Można to zrobić uzyskując coraz wyższą świadomość i tworząc oryginalne atrybuty dla Rdzenia. Jeśli się uda, nagrodzeni zostaniemy nieśmiertelnością, jeśli nie, zostaniemy zamienieni w kosmiczny kompost. Natomiast w dalekiej przyszłości, gdy aktualny Wszechświat się rozpadnie, to w raz z nim nasze świadomości. Świadomości tylko nielicznych istot zostaną wchłonięte do Rdzenia. Mam nadzieję, że ten temat zostanie szerzej poruszony w kolejnych książkach, gdyż czytając o nim, wielokrotnie pytałem sam siebie: Czy na pewno wszystko zrozumiałem dobrze? Czy jestem jednak śmiertelny? Nawet moja dusza? Czy jest jakaś szansa? Zapytałem również, że skoro i tak w końcu umrę a moja świadomość zostanie rozłożona, to po co ta cała ewolucja? Tylko po to, aby Rdzeń mógł poznać lepiej siebie? Ewoluować dzięki moim kreacjom? Czyli nie ważne na jaki poziom ewolucji się wzbiję, jak rozwinę moja świadomość i poznam zasady rządzące Wszechświatem, to i tak skończę jako kompost ostatecznie a z mojej pracy skorzysta tylko Rdzeń? Dlatego chciałbym zadać autorce wiele pytań na ten temat.

Osobiście chciałbym również przeczytać więcej o formie wyzwolonej, więcej o historii  życia autorów, o tym jak rozpoczęła się ich przygoda ze zdobywaniem wiedzy opisanej w książce.

Zachęcam również każdego do przeczytania tej pozycji i wyciągnięcia własnych wniosków. Przyswojona wiedza o tym, że my jako istoty możemy, a wręcz powinniśmy bawić się i tworzyć oryginalne, własne kreacje, daje niesamowite poczucie wolności i swobody.

Oceniam książkę na 5/5 gwiazdek a na koniec kilka cytatów na zachętę:

„Świadomość jest biletem do wieczności – to jedna z tez tej książki. Świadomości nie osiągniesz wiarą a wiedzą. Świadomość osiągniesz drogą poznania, a nie przez wyznawanie przekonań i dogmatów.”
Między Chaosem a Świadomością HIPERFIZYKA, Strona 10, Wstęp

„Jest to zupełnie nowy świat. Zupełnie inny paradygmat naukowy i społeczny. Świat z niedalekiej już przyszłości. Zapanują w nim prawa o ktorych od dawna już marzyliśmy.”
Między Chaosem a Świadomością HIPERFIZYKA, Strona 13, Wstęp

„Istota oprócz programów lub tylko pojedynczych algorytmów oraz wiedzy, jest umiejscowiona w czasie i przynależy do określonej ścieżki ewolucyjnej. To wszystko, naturalnie, determinuje ją w znacznym stopniu. Wolnej woli zostaje w przypadku np. przeciętnego człowiek, ok. o,5%. W dodatku pomimo odgórnego zaprogramowania istota nie rodzi się kompletna i doskonała. Posiada planowo wprogramowaną nieciągłość. To, zdawałoby się, jeszcze bardziej istotę ogranicza, ale paradoksalnie, ta właśnie nieciągłość daje jej odrobinę wolności. Bo od istoty zależy jak te nieciągłość wykorzysta i naprawi. Może nie zrobić nic – wówczas nie wypełni swojego kosmicznego zadania, a może wnieść w nią nową wartość. O to właśnie chodzi. O wypełnienie nieciągłości własną kreacją. To jest mały udział każdej istoty w tworzenie Wszechświata.”
Między Chaosem a Świadomością HIPERFIZYKA, Strona 47, 1.7. Istota

„Formy się tworzą, trwają różnie długo, po czym rozpadają się. Żadna forma nie jest wieczna. Nawet zaawansowane formy jakimi są istoty, są rozkładane na wszystkich gęstościach, a ich materia wraca do formy pierwotnej, czyli elementów falowych na pierwszej gęstości. Ten proces zapewnia balans Wszechświata. Tworzy się coś w rodzaju pompy ssąco – tłoczącej. Aby Wszechświat ewoluował do form bardziej złożonych, by ewolucja pięła się do góry, musi być zasilanie tego procesu od dołu i dostarczanie surowca. Formy rozpadają się z powrotem z powodu swoich niedoskonałości. Ich resztki „spadają” z powrotem na pierwszą gęstość. Tylko nieliczne przetrwają względnie długo.
Proces ten z punktu widzenia względnie świadomych istot pewnie wyda się bardzo brutalny. W wielu filozofiach istnieje przekonanie, że śmierci nie ma. Że istoty przechodzą do jakiegoś wiecznego życia. Tymczasem z tego procesu wynika coś przeciwnego, mianowicie to, że jest głównie śmierć. Lecz z punktu widzenia Wszechświata to nie ma znaczenia.”
Między Chaosem a Świadomością HIPERFIZYKA, Strona 44-45, 1.6. Materia uniwersalna – wstęp

„Jeśli środowisko nie daje rady przetrwać i się przekształcić, to umrze śmiercią naturalną. Jako przykład tego rodzaju sytuacji można podać planete Ziemię i cywilizację ludzką. Samej planecie nic nie grozi, ale cywilizacji już tak. Ta cywilizacja nie stworzyła wartości pozwalających jej przetrwać i dąży do niechybnej samozagłady. Może uda się sporo infrastruktury uratować, ale sama cywilizacja tak się musi przekształcić, że nie będzie przypominała tej obecnej. Można powiedzieć, że ta cywilizacja jest skazana na zagładę. Sama się na to skazała i nikt nie będzie jej na siłę ratował, bo i tak nic by z tego nie wyszło. Jednak na jej miejsce powstanie inna, w której istotom będzie się żyło znacznie lepiej niż teraz. Niekoniecznie również musi się to odbyć przez całkowita zagładę. Powinno udać się płynne przejście od tej cywilizacji do następnej.”
Między Chaosem a Świadomością HIPERFIZYKA, Strona 50-51, 1.8. Istoty w gęstościach

„Istoty Wszechświata często zajmują kilka gęstości jednocześnie. Tak jest np. na Ziemi. Tutaj nie ma istot wyłącznie trzecio gęstościowych. Istoty, które postrzegamy zmysłami są, co najmniej na dwóch gęstościach tzn. na trzeciej i drugiej. Gęstość druga jest źródłem „siły” życiowej. Zaopatruje system życia w energię. Takimi istotami są rośliny i zwierzęta niższe. Niektóre ssaki, które uważamy za inteligentne mają, co nieco na gęstości czwartej. Ludzie sięgają do piątej gęstości. Na czwartej posiadają umysł a na piątej ciało najwyższe – corpus supremum.”
Między Chaosem a Świadomością HIPERFIZYKA, Strona 51, 1.8. Istoty w gęstościach

Advertisements

2 responses »

  1. świetna stronka! bardzo fajnie się to czyta i cieszę się, że ktoś postanowił taką założyć! będę częstym bywalcem.
    pozdrawiam!

  2. Hej!
    Dziękuję za pozytywny komentarz i bardzo się cieszę, że się podoba.
    Stronkę staram się aktualizować w miarę regularnie, na tyle, na ile czas pozwoli.
    Zapraszam ponownie i pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s